W ciągu całego swojego życia brałem udział w wielu konkursach i nigdy nie udało mi się niczego wygrać.
Nawet jak na odpuście parafialnym kupowałem los na loterii to zawsze miałem pusty los. Niedawno skusiłem się jednak na konkurs smsowy organizowany przez lokalną stację radiową, nagrodą główna był weekend dla dwojga w Pradze. Skusiłem się i wysłałem smsa, pomyślałem, że może w końcu uda mi się coś wygrać, a nagroda była niezwykle kusząca. Mógłbym zrobić żonie miłą niespodziankę i zabrać ją na weekend dla dwojga w Pradze – na pewno by się bardzo ucieszyła, bo niedawno wspominała, że moglibyśmy się wybrać do Pragi. Konkurs polegał na odpowiedzi na zadawane w smsach pytania i składał się z kilku etapów. W każdym etapie dla pokonanych były nagrody pocieszenia, ale dla mnie liczyła się tylko nagroda główna – weekend dla dwojga. Udało mi się dostać do etapu finałowego, gdzie oprócz mnie znalazły się jeszcze trzy inne osoby. Weekend dla dwojga był na wyciągnięcie ręki, ale należało jeszcze poprawnie odpowiedzieć na dwa pytania. Przy finałowym pytaniu nie byłem pewien odpowiedzi, ale zaryzykowałem. Po chwili otrzymałem smsa z taką wiadomością: „Gratulujemy, zostałeś zwycięzcą naszego konkursu, nagroda główna – weekend dla dwojga w Pradze należy do Ciebie”. Nie mogłem uwierzyć w swoje szczęście.
Brak komentarzy.